Wszystkie drogi prowadzą do Chin
|
|
|
- niedziela, Październik 5, 2014, 2:22
- News
- 4 komentarzy
Stare powiedzenie mówi, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. W kontekście sprzętu technologicznego prawdziwe z kolei jest stwierdzenie następującej treści. Wszystkie drogi prowadzą do Chin. To właśnie w Państwie Środka produkowane są w przeważającej większości smartfony, tablety oraz inne urządzenia elektroniki użytkowej. Niestety przy okazji coś niedobrego dzieje się z jakością produktów renomowanych producentów, nawet takich jak Apple czy Samsung.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Być może jest to właśnie skutek zlecania na masową skalę przez światowe koncerny produkcji właśnie do Chin. Weźmy na tapetę ostatnie afery w telekomunikacyjnej branży. Najpierw okazało się, że smartfony Apple iPhone 6 Plus za 4.000 PLN wyginają się kieszeniach. Są one ponadto dużo bardziej delikatnie w tej kwestii od swoich sztywniejszych konkurentów. Potem równie drogie Samsungi GALAXY Note 4 mają szpary tak duże, że da się w nie włożyć wizytówki. Te są przecież znacznie grubsze od zwykłych kartek papieru. Nic więc dziwnego, że tzw. B-brandy atakują coraz śmielej rynek wyższymi cenami, nie wspominając o dobrych jakościowo markach typu Xaomi czy Meizu.
Taka strategia zlecania produkcji do Chin może się też okazać zabójcza dla gospodarek danego kraju przy pozornie małych oszczędnościach, o czym wspominał w świetnych dokumentach kanał Planete+. Dzisiaj pracownik na produkcji na Dalekim Wschodzie zarabia coraz więcej (około 1.000 PLN, czyli zbliżamy się powoli do polskich wynagrodzeń niewykwalifikowanych osób), a mówi się o kolejnych podwyżkach na skutek protestów lokalnych społeczności. Hiszpania przez podobne strategie zrujnowała swoją gospodarkę (praktycznie nie ma w tym kraju przemysłu poza usługami). Podobnie też było z amerykańskim miastem Detroit słynącym z motoryzacji, które przegrało batalię z japońskimi (początkowo wyśmiewanymi autami), ale tańszymi Toyotami na tle Fordów.
(fot. Wikipedia/My mobile studio)
-
NOWOCZESNE CHINY (PRZYKŁAD SZANGHAJU) NIE SŁYNĄ JUŻ TYLKO Z PLANTACJI RYŻU
-
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
-
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarzy do “Wszystkie drogi prowadzą do Chin”
Skomentuj


Pamiętam jak kiedyś sprzęt działał 20 lat bez żadnej awarii (przykład to magnetowid VHS marki Toshiba w moim domu czy wieża Hi-Fi marki Panasonic/Technics). Teraz już po 3-5 latach urządzenia elektroniczne stają się szrotami, niestety
produkty z Chin mogą być naprawdę wspaniałej jakości przy cenie o 50 % niższą
czasami warto zaryzykować, zresztą nie nazwałbym tego ryzykowaniem
Dla mnie Chiny to taka życiowa Mekka. Wiem, że muszę chociaż się tam raz pojawić.
Chińczycy oprócz wszelkiej maści podróbek mają także bardzo dobre jakościowo produkty ale trzeba za nie po prostu więcej zapłacić tj. normalną cenę. Ponieważ prawo tam jest nie tak restrykcyjne w stosunku do handlu produkują masę produktów naśladujących oryginały. To wielki i zróżnicowany kraj i nie można wrzucać ich do jednego worka tylko podróbek.