Gdyby nie ograniczenia, Era byłaby naszym nowym liderem
|
|
|
- wtorek, Czerwiec 29, 2010, 0:47
- News
- 5 komentarzy
Gdy Era wprowadzała na rynek promocję nielimitowanego Internetu w ofercie na kartę zapowiadało się na prawdziwą rewolucję. Niestety jak to często bywa, sprytni marketerzy w spocie reklamowym pokazali jedynie jedną stronę przysłowiowego medalu. Ta druga nie była już tak atrakcyjna.
Mamy na myśli głównie spowolnienie prędkości po przekroczeniu pakietu do prędkości jedynie 16 kB/s, co w praktyce oznacza transfer rzędu 4 kB/s. Kolejnego niesmaku dodaje, także fakt maksymalnej prędkości w ramach pakietu wynoszący 1 Mb/s. Oznacza to, że mając telefon wspierający standard HSDPA jesteśmy znacznie ograniczeni (z 7,2 Mb do wspomnianego wcześniej 1 Mb/s).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Pocieszeniem w tej sytuacji jest jedynie fakt, że nie będziemy ponosili nigdy dodatkowej opłaty za przypadkowe przekroczenie pakietu, a jedynie znaczne spowolnienie mobilnego internetu w naszych słuchawkach. Choć podobno operator nie zawsze stosuje te rozwiązanie.
Naszym zdaniem oferta Ery zapoczątkuję prawdziwy wysyp podobnych ofert. Mamy nadzieję, że konkurencyjni operatorzy wprowadzą zbliżone oferty, z mniejszymi ograniczeniami. Dobrym przykładem mogłoby być spowolnienie prędkości Internetu np: do standardu GPRS. Mimo, że nie jest on demonem szybkości to jest on jeszcze w miarę dopuszczalny przy korzystaniu chociażby z fenomenalnej przeglądarki mobilnej Opery Mini.
Nie jest on tak mocno wolny jak spowolnienia występujące w najnowszej ofercie Ery. To właśnie dlatego w naszym ostatnim rankingu pakietów w ofercie na kartę Era zajęła dopiero piąte miejsce, a nie pierwsze. Tak wolny Internet nawet na ekranie telefonu jest wysoce denerwujący i ma mało wspólnego z wygodnym surfowaniem po stronach sieci web.
To już byłby prawdziwy przełom. Rozwiązanie naprawdę mogłoby zostać wdrożone w życie, ponieważ nie nastąpiło by nagłe przeciążenie sieci (GPRS to nie jest przecież 3G) jak to miało miejsce w angielskiej sieci O2. Era nie przypadkowo wprowadziła spowolnienia w swojej ofercie, chciała w ten sposób zapobiec podobnej sytuacji w kraju nad Wisłą. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jeszcze w niedalekiej przyszłości tak właśnie się stanie.
(fot. Era/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
5 komentarzy do “Gdyby nie ograniczenia, Era byłaby naszym nowym liderem”
Skomentuj


Właśnie trwają testy tej usługi w Tak-Taku, już wkrótce szczegóły na My mobile. Zobaczymy jak w praktyce wypadnie lejek transferu Ery (16 Kb/s) i po jakim zużyciu on wystąpi. Przykłady forów pokazują, że szczęśliwcom udało się pobrać przed blokadą nawet 6 GB danych
My jednak zastosowaliśmy nieco inne rozwiązanie mające na celu za zadanie nieco zmylić czujność (w kwestii użyciu telefonu jako modemu) telkoma… Jak na razie jest naprawdę nieźle. Kto nie ściąga filmów i używa sieci tylko do pracy/czytania może się zadowolić tym rozwiązaniem nawet na notebooku.
Super! Chyba polecę po tak-taka, ale to jak będę miał smarta i 16GB ram w fonie z karty rozszerzeń. Sprawdźcie szczytową przepustowość łacza? Czyli jak najszybciej ssie,.. z jakiegoś pewnego, szybkiego servera. A lejek spadku transferu do 16 Kb/s nie jest taki straszny. Lepsze to niż limity pakietowe. Teraz tylko kwestia ceny i kalkulacja opłacalności, bo od tego zależy ilu to weźmie.
Nie do końca. Używamy telefonu w formie modemu, ale tylko w standardzie GPRS. Inaczej dziwnie by to wyglądało w systemie Ery
Nowo co zakupiony numer telefonu i już zasysa masę danych po 3G (żadnego dzwonienia, SMS), pewnie, by szybko zbanowali takiego delikwenta. Technologii EDGE również nie używamy tutaj, bo może być za szybka do wykrycia.
Na początek trzeba zacząć od najwolniejszej prędkości i ją stopniowo zwiększać. Tak to im nie powinno przeszkadzać GPRS, niech sobie pomyślą, że pewnie siedzi na komórce na tej Operze Mini, nie ma co mu obcinać transferu i tak ma wolno
Na chwilę obecną blokady żadnej nie ma i transfer zużyty 100 MB na pewno (pojedyncze sesje nawet 8h trwają). Później jeszcze można się w to samo pobawić na EDGE i jak też nie zablokują to ostro puścić sieć na 3G czy HSDPA, wtedy już Erze cierpliwość powinna się wyczerpać
Jeżeli testy wypadną pomyślnie ta oferta będzie rewelacyjna dla osób, które chcą internetu tylko do zdobywania informacji ze świata, czy też ogólnego czytania newsów z serwisów itp. nawet z włączonym w tle GG (v7.7). Kwota 9 PLN za nielimitowany dostęp do sieci mobilnej w laptopie nawet w GPRS jest jak najbardziej do przyjęcia i moim zdaniem zapoczątkuje rewolucję na rynku GSM.
No! No! Cwanie….

Słusznie – zgadzam się z twierdzeniami i konkluzją. Zobaczymy jak bedzie.
Era jednak nie jest taka głupia. Szybko wyciąga wnioski ze swoich błędów. Dokładnie po zużyciu 130 MB mamy bana i już mamy lejek transferu 16 Kb/s. Przyszedł nawet SMS z informacją.
Na komórce nawet z filtrem jest ok jak używamy Opery Mini. W formie modemu 1/4 GPRS działa masakrycznie wolno, strony średnio w 2 minuty się otwierają. Na pocieszenie dodam, że GG w wersji 7.7 działa nawet szybko i sprawnie.