Niepokojący trend dla gospodarki, oglądamy w sklepie i kupujemy później na Allegro

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (3 liczba głosów, wasza ocena: 6,00 na 6)
Loading ... Loading ...

niepokojacy-trend-dla-gospodarki-ogladamy-w-sklepie-i-kupujemy-pozniej-na-allegro

Historia z życia wzięta. Dwóch młodych chłopców (z wyglądem hipsterów) ogląda smartfon Nokia Lumia 625 z LTE w popularnym markecie z elektroniką użytkową nie dla idiotów. Cena produktu to około 899 PLN. Nagle jeden z nich wykonuje połączenie, aby ktoś ze znajomych sprawdził koszt dokładnie tego samego modelu na Allegro. W odpowiedzi uzyskuje informację, 600 PLN. Następnie jeden delikwent z drugim wychodzi ze sklepu i dokonuje zakupów w internecie.

Reklama &nbsp &nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbsp&nbspCzytaj dalej
&nbsp

Tak już powoli wyglądają realia w aktualnym świecie. Fizyczne sklepy służą do tego, by móc pomacać, obadać sprzęt. Tego niestety nie da się zrobić w wirtualnej rzeczywistości. Nie pomogą w tym nawet widoki 3D, obroty o 360 stopni jak to ma miejsce na wielu popularnych zagranicznych portalach telekomunikacyjnych. Takie masowe zachowania mogą mieć później zły wpływ na gospodarkę. Nikomu przecież nie będzie się opłacało prowadzić sklepów, wynajmować lokalu czy też zatrudniać sprzedawców.

Prym będą wiodły aukcje wystawiane na potęgę w serwisach aukcyjnych. Tam niska cena wynika właśnie z braku kosztów najmu oraz tworzenia kolejnych etatów. Ten sam problem występuje w branży odzieżowej. Mało kto obecnie kupuje buty marki Nike lub Adidas w butikach. One służą coraz częściej jako przymierzalnie. Po zakupy, ale już za 200 PLN taniej udajemy się do internetu. Skorzystać mogą na tym niejako rykoszetem Poczta Polska czy też cała masa rozmaitych firm kurierskich. To pokazuje, że porażka jednych jest jednocześnie szansą na rozwój innych internetowych (z Allegro na czele) podmiotów.

(fot. Allegro/My mobile studio)

Przygotowane przez

jest autorem 5531 informacji na tej witrynie.

10 komentarzy do “Niepokojący trend dla gospodarki, oglądamy w sklepie i kupujemy później na Allegro”

  1. Maqs Odpowiedz

    Dalej znam ludzi, którzy nie kupią nic na Alledrogo bo ‚juz raz się nacieli”. 
    Zresztą wolę kupić adidasy w normalnym sklepie i miec pewność że to nie podróba. A telefon – faktycznie- tylko wspomniany serwis (albo ogł. lokalne)

  2. marian Odpowiedz

    „Następnie jeden delikwent z drugim wychodzi ze sklepu i dokonuje zakupów w internecie.” Wiesz kim jest „delikwent”? wg mnie napewno nie jest to osoba ktora przyszła sobie do sklepu „pomacać” telefon.

    • Kamil

      Zwróć uwagę, że tekst ten został otagowany jako felieton

  3. Karlos Odpowiedz

    Co w tym nadzwyczajnego?Sam robię tak wielokrotnie.Jeśli chce coś kupić na raty,biorę kase do ręki,nawet z kredytu i kupuję w necie.Zaoszczędzona kwota niejednokrotnie pokrywa odsetki pożyczki.

  4. grgrgr Odpowiedz

    Opisana sytuacja z zakupem Lumia 625 lub inny nowy telefon jak jeszcze jest w sprzedaży w tradycyjnych sklepach, dowodzi wiele podstawowych błędów jakie popełniają konsumenci. Podobna sytuacja to jak ktoś mówi, że nowy telefon woli kupić w Stanach bo tam kosztuje $300 a w Polsce aż $500. Jednak mało kto wie, że w US nie dostaje sie gwarancji na 24 mce, jeżeli ktoś taką potrzebuje musi dopłacić, a to już nieco zrówna cenę. Podobnie często ktoś kupuje telefon na Allegro ale nie zastanawia się nad tym, że może mieć później problemy z gwarancją. Często widzę jak sprzedawcy niestety piszą, że telefon jest nowy, ale to nie znaczy że jest to telefon fabrycznie nowy. Nawet jeżeli jakiś produkt został kupiony, nie był używany przez rok i konsument sprzedaje go w komisie, firma nie powinna nazywać go jako nowy. Nawet jeżeli nigdy nikt go nie wyjął z pudełka. Ponieważ producent mógł rok wcześniej zarejestrować jego sprzedaż i odlicza czas gwarancji. Od tego są numery seryjne. Nawet jezeli sprzedawca takiego leżakującego telefon sprzeda i podbije wczesniej niewypełnioną gwarancję, producent może jej nie uznać. Niestety tak się często dzieje, konsumenci cieszą się, że oszczędzili kilka złotych i nie mają pojęcia w jakie maliny dają się wpuścić. :)

  5. dr.Volla Odpowiedz

    Ale na Allegro też mozna kupić telefon z gwarancją, w końcu sprzedają tam nie tylko osoby prywatne, ale też sklepy. Ja tak zrobiłam na przykład i jedyna niedogodność polegała na tym, że kiedy telefon się zepsuł, musiałam go wysyłac do innego miasta. Ale oszczędność w porównaniu z zakupem w salonie nadal pozostała spora.

    • Kamil

      Ostatnio też tak zrobiłem z nowym tabletem. Na Allegro względem Ceneo oszczędność jest rzędu 100 PLN za nowy produkt (z gwarancją producenta rzecz jasna)

  6. Marcin Odpowiedz

    Mysle ze wyjasnienie tego trendu jest bardzo oczywiste – JESTESMY BIEDNYM NARODEM, szukamy oszczednosci na kazdym kroku bo poprostu nie stac nas bo zarabiamy malo. 

    • buba

      akurat ten sposób jest popularny na całym swiecie takze w bogatych krajach. Społeczentwa się bogaća przez mądre gospodarowanie domowyni budzetami, juz nei mówiąc o tym ze to po postu wygodne

  7. Kamil Odpowiedz

    W ciuchach wolę nie ryzykować i przymierzyć je na miejscu w sklepie, ale z elektroniką to już bez sentymentów Allegro/Ceneo…

Skomentuj


+ 1 = sześć

&nbsp My mobile &copy 2008-2014. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści i grafik bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt