Google zna hasło do każdej sieci Wi-Fi dzięki Androidowi
|
|
|
- niedziela, Wrzesień 15, 2013, 1:52
- News
- Dodaj komentarz
Nawet w sobotę nie ma spokoju w świecie telekomunikacji. Właśnie na jaw wyszły szokujące wręcz informacje na temat giganta internetowego z Mountain View. Google, producent najpopularniejszej na globie platformy komórkowej (w kwestii smartfonów ma on w garści aż 80% rynku) gromadzi wszystkie dane z telefonów z Androidem.
Dotyczy to również haseł zapisywanych dla różnych sieci Wi-Fi, z których korzysta użytkownik. Co jednak najgorsze, dane te są eksportowane w niezaszyfrowany sposób i tak trafiają na serwery Google. W praktyce więc te przedsiębiorstwo zna hasła do każdej sieci Wi-Fi na świecie. Wszystko dlatego, że jeden smartfon łączy się z kilkoma routerami WLAN (na uczelni, w domu, u znajomych, w pracy czy sklepie).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Taka kombinacja tylko zwiększa pulę dostępnych haseł w pamięci telefonu z zielonym robotem. Nie trudno sobie wyobrazić, że w razie ewentualnej współpracy ze służbami bezpieczeństwa Google może być zmuszone do wydania tego typu informacji. Swego czasu szef Facebooka Mark Zuckerberg otwarcie przyznał, że granica dobrego smaku już dawno została przekroczona w kwestii prywatności w imię potencjalnych zagrożeń terrorystycznych. Jeśli jednak nie chcemy udostępniać dalej nazw punktów dostępowych Wi-Fi oraz haseł to powinniśmy zapomnieć daną sieć. To jeszcze nie wszystko. Trzeba dodatkowo wyłączyć funkcję zapisywania kopii zapasowej, gdzie znajdują się te ustawienia. Można tego dokonać w sekcji Menu > Ustawienia > Prywatność > Kopia zapasowa (w tym miejscu odznaczamy fajeczki przy sekcjach tworzenia oraz przywracania kopii). Takie działania powinny pomóc, choć tak naprawdę zawsze na każdym kroku jesteśmy monitorowani przez koncerny w przypadku używania smartfonów i nie ma od tego ucieczki.
(fot. Google/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj

