Rovio prezentuje Icebreaker A Viking Voyage
|
|
|
- piątek, Czerwiec 21, 2013, 2:44
- News
- 3 komentarzy
Fińskie Rovio Mobile znowu nas zaskoczyło. Gdy wszyscy oczekiwali premiery Angry Birds Go, ten ceniony deweloper niczym z rękawa zaprezentował zupełnie nową grę o nazwie Icebraker A Viking Voyage. W tym miejscu użytkownicy Androida będą zawiedzeni, ponieważ tytuł jest dostępny wyłącznie na urządzenia Apple (iPhone, iPod oraz iPad).
Sama rozgrywka w grze Icebreaker A Viking Voyage przypomina kultowe Fruit Ninja. Tutaj również wystarczy przy pomocy odpowiednich (zazwyczaj szybkich) ruchów przecinających powodować spadek elementów. Te później doprowadzają do kolejnej destrukcji.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Działa to trochę na zasadzie efektu domina. Klimat gry jest bardzo mocno skandynawski na wskutek licznych odwołań do świata Wikingów jak chociażby podróże statkiem. Nie inaczej jest z temperaturą, która jest niska, a same odczucia chłodne i mroźne. W grafice niejednokrotnie można spotkać zamarznięte bryły lodu, które wykorzystujemy do przejścia danego etapu. Poniżej prezentujemy materiał wideo z samej rozgrywki Icebraeker A Viking Voyage. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że pozycja lada moment będzie dostępna również na Androida. To przecież zielony robot jest najpopularniejszą platformą mobilną na świecie. Zapewne programiści Rovio nie uporali się z ogromną fragmentacją urządzeń i stąd te opóźnienia. Więcej szczegółów znajdziemy na oficjalnej witrynie producenta na www.icebreaker-game.com.
(fot. Rovio/My mobile studio)
-
MATERIAŁ PROMOCYJNY ICEBREAKER A VIKING VOYAGE
-
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarzy do “Rovio prezentuje Icebreaker A Viking Voyage”
Skomentuj


Widzisz to cena, tego, że android jest zbyt otwarty i zbyt łatwo piracić gry… przez co wiele rzeczy docieraz albo z opóźnieniem albo w ogóle (porównaj ilość wydanych gier EA na androida i iOS). Żeby nie było, sam mam androida, ale roszczeniowa postawa byle za darmo zaczyna mnie już drażnić :/
Gdybym byl programista Android, nigdy w zyciu niczego bym nie zakodowal na zielonego robota. To co sie dzieje z piractwem w Google Play (mimo ogromnej bazy darmowych tytulow z reklamami, a i te sa wylaczane przez uzytkownikow) to wrecz jest patologia spoleczna. Skupilbym sie tylko i wylacznie na iOS oraz Windows Phone. Google wie, ze jest to duzy problem dla deweloperow piszacych gry za free ale nic nie robi…
To chyba trzeba uściślić prawa autorskie.