Dolne złącze Mini-Jack przydaje się gdy iPhona 5 nosimy w kieszeni
|
|
|
- wtorek, Październik 30, 2012, 0:47
- Praktyczne
- 2 komentarzy
Wiele osób w momencie premiery nowego iPhona 5 zarzucało firmie Apple, że celowo zwężyła złącze ładowarki (o nazwie Lightning). Miało to w przyszłości spowodować większe zyski dla koncernu z Cupertino z tytułu kupna kolejnych akcesoriów przez konsumentów. Było to spowodowane tym, że starszy znacznie szerszy wtyk nie był już kompatybilny.
Jest jednak pewna zaleta konstrukcyjna iPhona 5. Chodzi o złącze audio Mini-Jack (3.5 mm), które teraz znajduje się dolnej części obudowy. Z punktu widzenia ergonomii, czyli wygody użytkownika jest to dobre rozwiązanie. Zwłaszcza w plenerze sprawdza się ono idealnie. Zazwyczaj telefon mamy w kieszeni i wtedy znajduje się w niej górą do dołu.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W efekcie potem nie ma żadnych problemów z plątaniną kabli, ponieważ wychodzi on od razu w kierunku głowy słuchacza. Większość producentów telefonów komórkowych stosuje zasadę górnej implementacji styków audio. Tak jest do dzisiaj w złączu ładowarki, które faktycznie powinno się tam znajdować. Tutaj faktycznie sam proces ma miejsce w sposób stacjonarny, a nie mobilny (nikt przecież nie ładuje swojego smartfona podczas spaceru czy biegania na świeżym powietrzu). Dzięki temu górna lokalizacja złącza microUSB wpływa korzystnie na komfort użytkownika. Teraz tylko czekać, jak pozostali dostawcy skopiują tę kwestę od Apple podobnie jak wcześniej zapowiadaną funkcję automatycznego przełączania się na sieć 3G w momencie braku stabilności Wi-Fi.
(fot. Apple/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarzy do “Dolne złącze Mini-Jack przydaje się gdy iPhona 5 nosimy w kieszeni”
Skomentuj


To teraz połóż swojego iP5 na stacji dokującej, wieży, głośniku, czy innym śmiesznym akcesorium, z którym łączysz się za pomocą dolnego wtyku, a następnie podłącz do niego słuchawki.
W artykule chodzi tylko i wyłącznie o aspekt kieszeni od spodni