Nagminny błąd deweloperów gier Androida
|
|
|
- czwartek, Styczeń 26, 2012, 21:31
- News
- Dodaj komentarz
Po kilkudziesięciu testach gier, które zostały pobrane z Android Market śmiało można zauważyć jeden błąd. Pojawia się on w sposób nagminny. Bug polega na tym, że znacząca większość deweloperów gier nie bierze pod uwagę wcale telefonów komórkowych z klawiaturą QWERTY. Część z nich ma przecież strzałki, które znakomicie sprawdzają się w sterowaniu.
Święcą dobrym przykładem tylko nieliczne tytuły. Zaliczyć możemy do nich chociażby Raging Thunder oraz Blobby Volleyball. Ta druga pozycja święci triumfy w sekcji darmowych gier na Android Market. Dawny hit z komputerów zajmuje pierwsze miejsce w markecie, wyprzedzając nawet Angry Birds.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wściekłe Ptaki są dopiero na drugiej lokacie. Efektem takiej strategii programistów jest późniejsza irytacja samych użytkowników. Nie ma nic gorszego od beznadziejnego sterowania mało dopracowanym np: sensorem ruchu. Tak sytuacja wygląda w grze Tiki Kart 3D, która naprawdę posiada świetną grafiką na miarę przenośnej konsoli PlayStation Portable. W dodatku pozycja działa płynnie na telefonach z układem Adreno 200, który jest montowany tylko w tańszych (choć nie najtańszych) smartfonach.
Później już grywalność takich tytułów skutecznie odrzuca od dobrej zabawy. Są oczywiście także gry bazujące tylko i wyłącznie na dotykowym ekranie. Jednak w części z nich można było dodatkowo zakodować odpowiednie funkcje warunkowe, które w momencie wykrycia klawiatury QWERTY aktywują kolejne działanie np: przycisków kierunkowych (strzałki), skoku, strzału. Szkoda, że takiej alternatywy nie ma w grze o tytule Speedway GP 2011 czy Zombie Dash (musimy używać touchpada na wyświetlaczu).
(fot. Samsung/Iconfinder/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj

