Formatowanie (formowanie) baterii naprawdę pomaga
|
|
|
- poniedziałek, Grudzień 19, 2011, 17:09
- Praktyczne
- 4 komentarzy
W branży telekomunikacyjnej są dwie szkoły dotyczące tematu formatowania baterii. Pierwsza z nich jest jej gorącym zwolennikiem, zaś druga przeciwnikiem. My jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami tej pierwszej opcji. Mało tego, jeszcze parę lat temu w momencie odbierania telefonu komórkowego z salonu każdy sprzedawca przypominał nam o obowiązku wykonania poprawnego formatowania baterii.
Współczesne ogniwa już od nas tego procesu nie wymagają, jednak jego stosowanie z pewnością im nie zaszkodzi. Przypomnijmy, że formatowanie (formowanie) baterii ma za zadanie wydłużyć do maksimum czas pracy ogniwa po pojedynczym ładowaniu. Polega on na wykonaniu 3x cykli ładowań po 12 godzin (na wyłączonym telefonie).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wcześniej jednak musimy doprowadzić słuchawkę do samoczynnego wyłączenia się (komunikat mówiący o słabej baterii nie wchodzi tutaj w grę, ponieważ jest jeszcze trochę energii w zapasie, zazwyczaj mniej niż 12% całości). W momencie zgaśnięcia wyświetlacza mamy pewność, że już całkowicie nie ma mocy nasza bateria. Podsumowując, zaraz po kupnie nowego telefonu robimy 3x całkowite rozładowania telefonu + 3x ponowne ładowania po 12 godzin.
W naszym przypadku czas pracy akumulatora modelu Samsung Galaxy Pro przy dosyć intensywnym użytkowaniu został faktycznie wydłużony z 1 dnia na półtorej (1,5) doby. Tak więc już można mówić o dużym sukcesie, ponieważ ogniowo zyskało około 50% dodatkowej mocy (bynajmniej na starcie swojej żywotności). Jego nominalna wartość to Li-Ion 1350 mAh. Nieistniejący już magazyn papierowy Twoja Komórka zalecał nawet powtarzanie procesu formatowania baterii średnio co pół roku.
Miało to na celu podtrzymanie jak najlepszej kondycji baterii telefonu komórkowego. Tekst przeczytany w tym naprawdę udanym magazynie był nawet inspiracją do napisania artykułu w My mobile NEWS o nazwie dłuższa żywotność baterii. Jeżeli natomiast zależy nam na jeszcze dłuższej pracy akumulatora na jednym ładowaniu i mało korzystamy z uroków szybkiego mobilnego internetu to warto zrezygnować z czuwania w sieci 3G, ponieważ czas pracy baterii jest w tym momencie krótszy aż o jedną trzecią.
(fot. Samsung)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarzy do “Formatowanie (formowanie) baterii naprawdę pomaga”
Skomentuj


Nie wiem czemu, ale od nowosci bateria w moim Androidzie (Samsung Galaxy Pro) nie da sie naladowac w 100%. Co prawda bateria pokazuje full, ale juz widget battery zaraz po wlaczeniu sluchawki tylko 93%. Zrobie ostatnie juz 4x formatowanie baterii, moze to pomoze ;o(
Prądożerność 3G dotyczy rozmowy / transmisji danych a nie trybu czuwania. Proszę spojrzeć do specyfikacji telefonu Może tak było w starszych modelach. Obecnie w większości przypadków czas czuwania w 3G jest taki sam lub dłuższy od 2G. W sumie bilans wychodzi podobnie. Chyba, że czas transmisji danych (rozmów) jest dłuższy od odpoczynku, ale myślę, że mało osób katuje go ponad 12 godzin na dobę.
Autor tego artykulu powinien wziąć kilka godzin korepetycji z chemii zanim coś napisze. Przestrzegam przed jego radami o 3 krotnym rozladowaniu pod rząd baterii w telefonie komórkowym,Nowoczesne baterie typu Lit-jonowe nie wymagają formowania /nie formatowania jak pisze autor bo to nazwa niepoprawna/,gdyż istnieje obawa o zmniejszeniu ich żywotności a nawet uszkodzeniu.
W tekscie jest napisane, ze jest to niewymagany proces. Jednak w niektorych przypadkach potrafi pomoc (czas pracy z jednego dnia do poltorej). Tak wlasnie bylo w modelu Samsung Galaxy Pro, w dodatku w instrukcji obslugi modelu nic nie pisalo o zakazie formatowania baterii kosztem awarii